środa, 8 sierpnia 2012

Dlaczego ogród?

Dlaczego ogród? Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwym posiadaczem maleńkiego kawałka ziemi. Lubię pracę w ogrodzie zresztą każdy ogrodoholik wie jak to jest. To daje radość,  wbrew pozorom wypoczynek, aktywność, zastępuje aerobik. To świeże zioła warzywa i owoce, to piękne kwiaty. Malinowy Ogród tworzymy wspólnie z mężem piętnaście lat,odkąd zamieszkaliśmy w naszym domu.Zaczynaliśmy od paru zdziczałych śliw, przerośniętej trawy nie koszonej od wielu lat i chaszczy.Podstawowym narzędziem była maczeta do cięcia buszu i stara bułgarska kosiarka - czołg..aż tumany się unosiły z kretowisk podczas koszenia. Można powiedzieć, że w tej okolicy byliśmy ogrodowymi pionierami, pośród górskich łąk na - których pasły się krowy i owce. Sąsiedzi - rolnicy dziwili się po co nam tak krótko przystrzyżona trawa, takie marno - trawstwo dosłownie... i po co tyle tych palików wystaje a to było oznaczenie naszych malutkich roślinek. Ogród powoli się zapełniał roślinami, między innymi dzięki naszym rodzicom i amatorskim talencie mojego taty do rozmnażania wszystkiego co rośnie, nawet iglaków. Po kilku latach dookoła nas pojawiły się inne ogrody a nasz wydoroślał i nabrał kształtu, chociaż wciąż jest dziełem nie dokończonym.Zaczynaliśmy od planowania na kartce, mój mąż wykazał w tym kierunku pewne talenty zaprojektował i sam wykonał studnię , która początkowo była zbiorem szarych betonowych kręgów, pobudował kamienne murki a ja to obsadzałam.Powoli krok za krokiem w miarę czasu i finansów realizujemy to założenie, mam nadzieję że już niedługo będzie dziełem całkiem skończonym.

Nasza działka ma bardzo nieregularny kształt oraz naturalne skarpy co wykorzystaliśmy przy projektowaniu ogrodu.
Kamienne murki i drewniane pergole to dzieło mojego męża

Rabata bylinowa.

Ponieważ ogród jest przy małym potoczku jego naturalna częścią stały się ogromne drzewa.

Stara śliwa stała się bazą dla karmnika dla ptaków

Nasz ogród ma wiele zakątków.



14 komentarzy:

  1. Nie mogę uwierzyć, że to się tak wszystko pozmieniało. Pamiętam jak te drzewka były mniejsze, niż mała ja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz juz całkiem cudny ogród. Nic tylko patrzeć jak sie rozrasta i pięknieje w oczach. Niebawem pewnie bedzie tam jeszcze cudniej.Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu...piękny jest Wasz ogród...piękny... zaraz musze wkleic Twój nowy adres...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. witaj, Kasiu. od kilku tygodni co jakiś czas napotykam albo twojego bloga albo twoje wpisy na ogodowisku. przyznam, że bloga czytam od jakiegoś czasu, ponieważ sama staram się z trawnika zrobić ogród....podglądam więc i uczę się od lepszych ode mnie. pozwolisz, że będę cię odwiedzała???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo Ewo, oczywiście..a czy Ty jesteś na ogrodowisku:?..bo ja dopiero się tam rozkręcam:)

      Usuń
    2. właściwie dziś a raczej wczoraj się zarejestrowałam. czytam i uczę się, bo mój ogród, taki prawdziwy to jeszcze w sferze marzeń jest...i tam jestem pod innym nickiem.

      Usuń
  5. ... jesli polecasz to moze tez sie przeniose ;) serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście...Saphirrko..można powiedzieć że to całkiem inna technologia:))

      Usuń
  6. Sliczny blog. Az sie milo robi w ten pochmurny dzien...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo piękne ogrody. Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny ogród :). Trawnik wygląda jak dywan!

    OdpowiedzUsuń