niedziela, 12 lutego 2017

Sałatka Waldorf, idealna do pudełek do pracy.




Coraz częściej spotykam osoby, które zamiast klasycznych kanapek przygotowują sobie do pracy specjalne sałatki  nie chodzi tutaj o jakąś szczególną dietę ale tak po prostu by posiłek był trochę lżejszy bez zbędnych węglowodanów. Tydzień składa się z siedmiu dni, problem w tym jak to zrobić by pudełkowe jedzenie nie było monotonne, by  za każdym razem było to coś innego. Wiadomo baza to sałata, chude mięso i inne warzywne dodatki. Dorzucam więc ciekawy przepis na bardzo smaczną sałatkę  Waldorf może kogoś zainspiruje,  może  będzie kolejną nową sałatką urozmaiceniem.

 Trochę o historii tej sałatki: Była ona podawana w słynnym hotelu Waldorf w Nowym Jorku, wybudował go multimilioner J.J. Astor pochodzący z miejscowości Waldorf w Niemczech.
Składnikami są tu owoce, seler  bulwiasty - korzeniowy oraz orzechy.  Korzeń selera zawiera wszystkie niezbędne dla organizmu składniki przede wszystkim żelazo i magnez, ma działanie pobudzające pracę nerek, regulujące przemianę materii oraz wpływające uspokajająco na system nerwowy. Spożywany systematycznie przeciwdziała tworzeniu się kamieni nerkowych, łagodzi cierpienia reumatyczne.


Sałatka Waldorf.
Potrzeba  :
0,5 średniej bulwy selera surowego
1 jabłko
sok z połówki cytryny,  + łyżka soku do sosu
pół fileta z kurczaka ugotowanego
1 pomarańcza
kilka orzechów laskowych lub włoskich posiekanych
mix sałat lub ćwiartka lodowej
pomidorki koktajlowe przekrojone na pół lub połowa pomidora pokrojonego na plastry
sól, pieprz

Na sos:
sól, pieprz - po szczypcie, łyżeczka miodu
łyżeczka soku z cytryny
trzy łyżki majonezu o wyraźnym smaku
mały kubeczek jogurtu greckiego

Selera ścieramy na tarce o dużych oczkach i natychmiast polewamy sokiem z cytryny by nie ściemniał, dodajemy obrane i pokrojone w kostkę jabłko, następnie pokrojone mięso, połówki cząstek pomarańczy oraz orzechy. Mieszamy wszystko i wykładamy na listki sałaty. Okładamy dookoła pomidorami, które solimy i pieprzymy. Składniki na sos mieszamy, ubijamy delikatnie łyżką i polewamy sałatkę.
Z majonezu można zrezygnować. W oryginalnym przepisie sałatkę polewamy- skrapiamy maderą ale do pracy to raczej odpada.......
Gdy zrobimy ją bez kurczaka może z powodzeniem być dodatkiem do obiadowego mięsa.



wtorek, 7 lutego 2017

Bardzo szybki, prosty bardzo pyszny chleb.




Ten chleb robi się naprawdę bardzo szybko. Zaczęłam zarabiać ciasto o g.18:50, trwało to jakieś 15 min następnie po g. 20:20 włożyłam je do piekarnika po g. 21:00 chleb był upieczony. Nie wiem skąd mam ten przepis, znalazłam go na jakiejś kartce odręcznie zapisany. Po przeczytaniu stwierdziłam to musi być ok, upiekłam i byłam zachwycona smakiem oraz bez problematycznym wykonaniem. Ponieważ prawie zawsze mam w domu suche drożdże, więc jak mnie naszło wieczorem na domowy, chrupiący chlebek wystarczyło wyciągnąć tylko miski i wagę...i piec...
Jeżeli to twój pierwszy chleb to na pewno ci się uda.


Bardzo szybki, pyszny chleb

Potrzeba:
400 ml ciepłej wody
4 g suszonych drożdży
0,5 kg mąki pszennej typ 500
0,5 szklanki mąki żytniej chlebowej typ 720
1 łyżeczka cukru
1,5 łyżeczki soli
1 łyżka oliwy z oliwek
można dodać garść otrąb orkiszowych lub innych .

Wszystkie składniki dodajemy do naczynia w którym będą wyrabiane, mieszamy wyrabiamy i zostawiamy przykryte ściereczką na 30 minut w cieple . Następnie zagniatamy, jeszcze raz formujemy bochenek  wkładamy do blaszki, użyłam owalnego naczynia żaroodpornego, smarujemy roztrzepanym jajkiem i zostawiamy do wyrośnięcia na 20 minut. po czym pieczemy  w temperaturze 190 stopni ok 50- 55 min. Wkładam na dno piekarnika płaski kamień, piekarnik z funkcją dolnego grzania - termoobieg.








Zima nie odpuszcza.....zielonego się chce wystarczyło przynieść z piwnicy szczypiorek uśpiony w doniczce, podlać i już... jak się go robi? Trzeba mieć w ogrodzie szczypiorek czosnkowy przez lato dostarcza szczypiorku w czerwcu kwitnie na fioletowo, jesienią wykopuje kilka kępek zazwyczaj te, które same się rozsiały po warzywniku i wsadzam do doniczek, zostawiam je na zewnątrz w osłoniętym miejscu. W grudniu przynoszę te doniczki po kolei, podlewam i wyrasta zielone. Prostszy sposób wystarczy cebulę włożyć do wody.

niedziela, 29 stycznia 2017

Ciasteczka owsiane





Jeżeli lubicie ciasteczka owsiane to ten przepis jest w sam raz. Bardzo łatwy w wykonaniu. Ciasteczka wychodzą pyszne i chrupiące. Moja babcia piekła  całe walizki ciastek tzw kręconych przez maszynkę. Tak dosłownie były to takie ilości iż trzeba je było przechowywać w tekturowej walizce. Ja piekę całe pudła ciasteczek owsianych.Tradycja jest  kontynuowana.



Ciasteczka owsiane
Potrzeba:

200 g masła w temp pokojowej
3/4  do 1 szklanki cukru
1 jajko
2 łyżeczki cukru wanilinowego
1 szklanka mąki pszennej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
2,5 szklanki płatków owsianych górskich lub błyskawicznych

Można dodać odrobinę płatków migdałowych, orzechów krojonych lub skórki pomarańczowej.



Masło i cukier ucieramy mikserem do otrzymania jasnej puszystej masy dodajemy jajko i miksujemy. Dosypujemy pozostałe składniki miksujemy do połączenia.


Duża blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Z ciastek robimy kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczamy je łyżką . Układamy w dużych odstępach  ponieważ ciastka rosną na boki.
Pocieczemy w temp 180 stopni 25 do 17 minut.



poniedziałek, 23 stycznia 2017

Bardzo czekoladowe ciasto bezglutenowe.



Bardzo czekoladowe ciasto bezglutenowe posmakuje również tym, którzy mogą jeść gluten, ponieważ jest po prostu pyszne, wilgotne w środku ma niezapomniany smak. Możemy go zrobić na przykład w przypadku gdy nie mamy w domu np; mąki a przejrzałych bananów nikt nie chce się tknąć.


Czekoladowe ciasto bezglutenowe.

Potrzeba:
 dwa dojrzałe banany
puszka czerwonej fasoli
70 g gorzkiej czekolady
8 daktyli, moreli lub fig lub suszonych miękkich śliwek
2 jajka
1 łyżeczka masła
3/4 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki kakao
3/4 łyżeczki sody
pół łyżeczki wody różanej ja dałam likier różany.


Polewa

100 g gorzkiej czekolady
50 ml śmietany kremówki 36%
łyżeczka masła
szczypta soli


W naczyniu umieszczamy banany, odcedzoną fasolę, pokrojone suszone owoce, jajka, sodę, kakao, cynamon, wodę różaną.
Czekoladę rozpuszczamy wraz z masłem w kąpieli wodnej mieszając następnie studzimy i dodajemy do naczynia z bananami, wszystko blendujemy. Po czym przekładamy do małej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp 180 stopni 40 minut. gdy ciasto się upiecze przygotowujemy polewę: Czekoladę wraz z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej, mieszając dodajemy sól, śmietankę, podgrzewając do połączenia się składników. Polewamy upieczone ciasto.



niedziela, 22 stycznia 2017

Imbirowo- cytrynynowy syropek przeciwko przeziębieniom.


I mnie w w tym roku dopadło choróbsko.  Padłam jak mucha. Długo nie mogłam dojść do siebie, zaraza rzuciła się na oskrzela. Cóż skoro nie choruje co roku to raz na jakiś czas płacę wysokie frycowe i swoje muszę przejść. Zamierzam jednak nie dawać się chorobie i ze wzmożoną siłą korzystać z dobrodziejstw  natury by powrócić do sił.
Znalazłam w internecie bardzo ciekawy przepis na syropek imbirowo- cytrynowy, który bardzo łatwo się robi. Jak zaleca autorka mikstura ta jest bardzo pomocna przy wszelkich przeziębieniach  i grypie. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo. Pity co najmniej dwa  miesiące w okresie jesienno - zimowym pomaga zapobiec chorobom. W czasie zaziębienia działa rozgrzewająco.
 Imbir jak pisze o nim dr Różański działa silnie przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwpierwotniakowo, przeciwwirusowo  dlatego jest tak bardzo pomocny. Więcej przeczytacie  TUTAJ  
 Zwrócicie uwagę na działanie lecznicze.

Aby zrobić syropek imbirowo- cytrynowy potrzebujemy taką sama ilość imbiru, cytryn i miodu.
Cytryny myjemy obieramy ze skórki i kroimy na cząstki.Imbir kroimy na kawałki, wszystko mielimy w maszynce do mięsa. Powstanie gęsty sok do którego po odmierzeniu dodajemy taką samą ilość miodu, mieszamy.
Pijemy codziennie rano łyżkę mikstury zmieszaną ze szklanką ciepłej wody.

TUTAJ FILMIK Z  SUSZARNI gdzie autorka pokazuje jak zrobić ten syropek. Na prawdę bardzo łatwy w wykonaniu i posiada wiele dobroczynnych właściwości.





środa, 23 listopada 2016

Cud miód - przepyszny syropek do herbaty.










Dzisiaj podam przepis na bardzo prosty "syropek", który może sobie zrobić każdy. Wystarczy tylko przygotować składniki. Bazą syropu  są owoce pigwy lub pigwowca, cytryna, limonka, korzeń imbiru oraz miód, ostatecznie może być  cukier. Dodatek listków macierzanki suszonej lub świeżej nada syropkowi pięknego zapachu. Dla zdrowia macierzanka działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, pomaga pozbyć się drobnoustrojów z organizmu, naturalnie go wzmacnia.
Kilka suszonych owoców dzikiej róży to prze wszystkim naturalna  witamina C. Co za tym idzie ? Oczywiście zwiększenie odporności, zapobieganie przeziębieniom przy okazji aplikujemy sobie takie witaminy jak A, B1,B2,E, K.
Owoc jarzębiny wzbogaca syrop również o wit. C, kwasy organiczne i antocyjany. Potwierdzone jest ich działanie przeciwzapalne.
Owoce pigwy lub pigwowca: te drugie są bardziej aromatyczne mają piękny zapach. Niezastąpione przy jesiennych zachorowaniach na przeziębienia. Tutaj też duża ilość wit. C, dochodzą do tego liczne pierwiastki mineralne jak: wapń, potas, żelazo, miedź, mangan, fosfor, które świetnie wzmacniają naturalną obronę organizmu.
 Dodatek miodu do soku pigwowego przynosi ulgę przy suchym kaszlu, przeziębieniu i grypie.
 Z kolei imbir wspaniale rozgrzewa cały organizm. W medycynie chińskiej określany jako " gorący" również leczy przeziębienia przynosi ulgę przy bólach stawowych.
Cytryna i limonka to do dodatkowy sok do syropu i oczywiście wit. C.
I najważniejsze ten syrop jest naturalny i po prostu pyszny.


Syropek do herbaty
Potrzeba:
Podaje proporcje na jeden duży litrowy słoik oczywiście można rozłożyć po pokrojeniu składników do kilku mniejszych.

1 duży owoc pigwy lub dwa małe pigwowca.
2 cytryny
2 limonki
mały korzeń imbiru świeży
kilka gałązek macierzanki
parę suszonych owoców dzikiej róży i jarzębiny
ok. pół litra miodu płynnego.

Owoce pigwy po umyciu trzemy na tarce o grubych oczkach. Cytryny i limonki wyszorowane i wymyte pierwszy raz w wodzie z sodą drugi w wodzie z octem by pozbyć się chemikaliów kroimy na pół następnie na plasterki. Korzeń imbiru obieramy i również trzemy na tarce. Składniki syropu układamy warstwami w słoiku zaczynając od pigwy, ubijając  łyżką, natychmiast zacznie puszczać sok. Potem plasterki limonki na to starty imbir i plastry cytryny, wierzch posypujemy listkami macierzanki, owocami dzikiej róży oraz jarzębiny. Teraz to wszystko zalewamy miodem do połowy słoika , miód przepływając delikatnie i powoli przez owoce spowoduje że wytworzy się więcej soku. Zostawiamy tak na kilka godzin w temp. pokojowej gdy wytworzy się jeszcze więcej soku znów zalewamy miodem do pełna.
Syropek wstawiamy do lodówki gdzie go przechowujemy.
Używamy go jako dodatek do herbat, wody, można podjadać łyżeczką, smakuje pysznie. Można go również dodawać razem z cytryną czy pigwą co nam się akurat uda wyłowić.




Składniki na syrop : Pigwa, cytryny, limonka,imbir, miód, macierzanka można samemu dowolnie komponować z tego co lubimy zalewając miodem.



Starte owoce pigwy zaraz zaczną puszczać sok.




Kolejna warstwa - imbir.








czwartek, 6 października 2016

Winko z owoców dzikiej róży pełne zdrowia i witamin.



Przy mojej "polnej" drodze prowadzącej do domu rośnie kilka krzaków dzikiej róży. W tym roku różany krzew zaskakuje wyjątkowo pięknymi czerwonymi, tłustymi owocami krzyczącymi:" Zbierz nas ! Więc zebrałam do domowej apteczki i nie tylko. Owoce te można wykorzystać na sok lub konfiturę  lub jako lekarstwo. Ponieważ te czerwone kulki zawierają mnóstwo witaminy C oraz kwas askorbowy do tego wit A, B1, B2, E, K  oraz bioflawonoidy substancje,  które nadają zabarwienie owocom i są bardzo użyteczne, pomagają w utrzymaniu sprawności naszego organizmu oraz dobrego zdrowia. Mają duża rolę w zapobieganiu wielu chorób jak np: przeziębienie, grypa. Dzięki właściwością antyoksydacyjnym chronią nasze komórki przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Wspomagają również działanie cennej wit. C, której owoce róży posiadają bardzo dużo.
Odpowiednio przygotowane  można podawać jako lek witaminowy w zakażeniach bakteryjnych przebiegających z wysoką gorączką lub po prostu zapobiegawczo by wzmocnić organizm.
Zbór owoców nie jest łatwy ze względu na kolce, wyciąganie klujących nasion z twardych osłonek też nie należy do najprzyjemniejszych. Szukam więc takich przepisów by jak najmniej się napracować nie lubię  tej żmudnej roboty. Gdy czytam w przepisie:" oczyść z nasion kilka kilogramów owoców róży odpadam, ręce opadają, nie dam rady.
Można to zrobić w miarę najłatwiejszy i najprostszy sposób tzn przygotować preparaty różane.
Gdy mamy już w domu owoce najłatwiej je ususzyć gdyż takie są kruche i łatwo je roztłuc w moździerzu lub w czystym płótnie tłuczkiem. Wtedy robimy:

Macerat z owoców róży.

Trzy łyżki rozdrobnionych owoców zalewamy  jednym litrem przegotowanej zimnej wody.Odstawiamy na kilka godzin. Dosładzamy  miodem lub mieszamy z sokiem z cytryny, malinowym, odrobina imbiru, naparu z macierzanki - super na przeziębienia i grypę lub porzeczkowym do tego pomarańcza pokrojona w plastry. Gdy lekarz zaleci przy infekcji" dużo pić" najlepiej zrobić sobie taką miksturę.

Jak wysuszyć różę ? Gdy jest ciepło można rozłożyć owoce w przewiewnym miejscu lub na kaloryferze, można też skorzystać z suszarki do grzybów lub piekarnika . Metoda Mrożewskiego jest podobno bardzo dobra  gdyż tracimy najmniej cennej wit C. Przebrane owoce róży układamy na blasze, na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika  nagrzanego do temp 90 stopni ! Po dziesięciu minutach obniżamy temperaturę do 80 stopni następnie do 60 a potem do 50 . Owoce powinny mieć czerwony kolor, nie mogą być czarne, przypalone. Trochę pracochłonna ale na pewno skuteczna.



Czas na  szybkie "winko " z owoców dzikiej róży. Przepis znalazłam na blogu. Bałkany znane i nieznane TUTAJ... 
Bułgaria to  kraj róży, słynący z uprawy słynnej róży damasceńskiej. Wykorzystywane są przede wszystkim jej płatki do wyrobu cudownych olejków różanych, używanych do słynnych francuskich perfum oraz  w kosmetyce.
Różane winko ma małą zawartość alkoholu, dużo witamin .

Szybkie różane winko.
Potrzeba:

60- 50 dag owoców dzikiej róży
80 dag cukru
4 litry wody
szczypta suszonych drożdży lub 3-4 gramów świeżych tak tych piekarniczych.
1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego

Owoce róży rozbijamy tłuczkiem . Wodę zagotowujemy z cukrem. Dodajemy kwasek cytrynowy, studzimy następnie dodajemy drożdże rozpuszczone w małej ilości chłodnej wody. Owoce zalewamy cukrowym syropem. wszystko umieszczamy w dużym słoju lub butli. Można przykryć ściereczką lub  korkiem . W pierwszym przypadku otrzymamy lekko alkoholowy napój w drugim z odrobiną bąbelków. Trzymamy w cieple przez 7 dni następnie przelewamy do butelek zamykamy i trzymamy w chłodnym miejscu.
 W tym przypadku nie potrzeba gąsiora i rurki fermentacyjnej.  Jeżeli ktoś posiada takie instrumenty można się pokusić  i nastawić wino. Ja to zrobiłam, ciekawe co mi wyjdzie dobrego ? Użyłam tutaj drożdży winnych.


 Ciekawe jaka to odmiana dzikiej róży?


Bułgarskie cuda.



Pola różane w Bułgarii.






Róża damasceńska - najmocniej pachnie.



Zbiory kwiatów różanych.


Tak kiedyś destylowano olejek różany.





Nowoczesna farma . Ten zapach.....




Można tu spotkać tysiące odmian róż.



 To było prawdziwe różane szaleństwo.


Inne informacje na temat owoców róży do poczytania tutaj ZIOŁOWA WYSPA