sobota, 8 listopada 2014

" Wino nagietkowe" ojców bonifratów na wzmocnienie i nie tylko.


" Wino nagietkowe" pisane w cudzysłowie bo to wino z płatkami nagietka,  nie z nagietka.....chociaż zapaleni winiarze i takie potrafią zrobić. Bardzo proste w przygotowaniu, przyjemne w spożyciu co najważniejsze leczy. Właściwie początkujący adepci sztuki tworzenia własnych specyfików ziołowych od zrobienia tego wina powinni zacząć na pewno się uda.
Wystarczy zalać, czekać 14 dni od czasu do czasu potrząsać i pić.
 Ojcowie z zakonu Bonifratrów wiedzą co dobre, polecają go jako środek wzmacniający, teraz jesienią bardzo takie wzmocnienie się przyda,
Oto ich receptura:
40 g ( ok 4 łyżek) płatków nagietka mogą być suszone zalać butelką białego wina gronowego odstawić na dwa tygodnie, następnie dodać 30 g soku z dziurawca  ( do kupienia w aptece lub zielarskich) pić 2- 4- razy dziennie po kieliszku przed jedzeniem...godzinę.



Lub wino - miodek nagietkowy również poprawiający kondycję;

5 łyżek suszonych płatków nagietka zalać w słoiku wytrawnym białym winem gronowym....macerować 14 dni po czym przecedzić zagotować, przestudzić i dodać 3 łyżki miodu, rozlać do butelek.
 W ciężkich chorobach stosować 3 razy dziennie po kieliszku, zapobiegawczo 1 łyżkę wina w kieliszku ciepłej wody.
 Winko to powinny popijać osoby schorowane, wycieńczone, zmęczone życiem, młode z chronicznym zmęczeniem.Napój ten likwiduje również stany zapalne. Dobry przy zatruciach pokarmowych. Świetny przy chorobach śledziony.



SUPER SPRAWA NA PRZEZIĘBIONE GARDŁO

to MIODEK NAGIETKOWY
Pamiętacie czym leczyły nas mamy przy nieżytach gardła i przeziębieniach? Mnie mlekiem z masłem, czosnkiem i miodem...może skuteczne ale ohyda. zamiast tego można przygotować miodek nagietkowy polecany szczególnie dla dzieci....jest smaczny i słodki przy tym leczy.
Potrzeba:
kostka masła ..jeżeli macie dostęp do tak zwanego swojskiego prosto od gospodyni to super....rozpuszczamy je na małym ogniu w garnku emaliowanym...dodajemy dwie garście suszonych płatków nagietka jeśli nie macie swoich można kupić w sklepie zielarskim....trochę przesmażyć, zdjąć z ognia i dodać miód lub cukier wedle uznania.Przechowywać w słoiku w lodówce. Taki miodek można potem połączyć z ciepłym mlekiem. Świetny również na kaszel.

Jako ambasador nagietka w akcji Inez   bardzo polecam wypróbujcie go to naprawdę świetne zioło. W tym roku udało mi się zebrać i zasuszyć trochę cennych płatków..Przygotowywałam rożne mikstury na własny użytek, propagowałam jego właściwości lecznicze wśród znajomych, dzieliłam się kwiatami. W przyszłym roku zamierzam zasiać potężny nagietkowy zagon i dalej wykorzystywać jego moc .


Słuchajcie..słuchajcie...muszę się pochwalić...wiedziałam, że coś mi w duszy gra z tymi kwiatami...ale żeby zająć drugie miejsce w konkursie florystycznym to już szok...moje zdjęcie,moje kwiaty...moja kompozycja...nie ukrywam że wśród odważnych marzeń jest własna kwiaciarnia...:)) 
Poczytajcie; TUTAJ
  PS:...Podaję Link do ZIOŁOWEJ WYSPY MAŁGOSI znajdziecie tam nagietkowy sposób na opryszczkę.

5 komentarzy:

  1. Kasiu, widzę, że jesteśmy fankami tego samego zioła. Pyszności opowiadasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tutaj. Nawet jeśli nie zrobię tych wszystkich przetworów, to cudnie jest móc popatrzeć na Twoje fotografie. Działają kojąco… :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kasia z malinloveogrody13 listopada 2014 13:49

    Joasiu...bardzo jestem rada że ci się podoba..ja też nie jestem w stanie wszystkiego robić o czym czytam na blogach...do tego...mam własna kolejkę rzeczy do zrobienia...fantastycznie że moje foto dobrze się kojarzy..mówi mi to nie pierwsza osoba...dobrze że mają moc..o to chodzi..:))pozdrawiam Cię ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam pytanie bo jakoś mi się zapomniało i sypnełam 10 łyżek nagietka do tego miodku :) na 750 ml wina czy to nie będzie dawka za duża:) jeśli można to odpisz mi na maila kasia241983@interia.pl :) dziękuję z góry

    OdpowiedzUsuń